Chelti Mukuzani 2020
Chelti Mukuzani 2020
- Vintage: 2020
- Rozmiar: 750ml
- Typ: Czerwone
- Alkohol: 13%
- Odmiana: Saperavi
- Winogrona: Saperavi
- Winnica: Chelti
- Region: Kachetia
- Kraj: Gruzja
Rodzina Mirianashvili produkuje wino w wiosce Shilda w Gruzji od ponad wieku, choć dopiero w 2001 roku Giorgi Mirianashvili założył tu winiarnię Chelti. 80-hektarowa posiadłość jest domem dla cenionych winnic, piwnic i zakładów winiarskich rodziny, co pozwala im dbać o każdą część procesu i wytwarzać najwyższej jakości wina z lokalnych odmian winogron.To atrakcyjne czerwone wino powstało ze starożytnej gruzińskiej odmiany Saperavi, uprawianej tu od tysięcy lat. Winogrona dla tego konkretnego cuvee pochodzą z podregionu Mukuzani, który jest szczególnie odpowiedni do uprawy Saperavi i ma ścisłe zasady zapewniające wysoką jakość produkcji. W winiarni owoce są fermentowane zgodnie z tradycyjnymi metodami, a młode wino dojrzewa w dębowych beczkach przez 6 miesięcy.
W nosie natychmiast zauważą Państwo intensywne nuty jeżyn, cassis i zmiażdżonych dzikich jagód oraz głęboki czerwony odcień w kieliszku. Pierwszy łyk ujawnia soczyste uderzenie ciemnych owoców uzupełnione zrównoważoną kwasowością i długim, czystym finiszem. Elegancja i elegancja tego cuvee sprawiają, że jest to doskonały wybór do podawania z wędlinami i twardymi serami.
Chelti Mukuzani 2020









Jako osoba, która regularnie zamawia wino przez internet (22 zamówienia i dziesiątki butelek od 2022 roku), od dawna cenię serwis 8Wines za dostęp do ciekawych międzynarodowych marek i butikowych win, które nie zawsze są łatwo dostępne na lokalnym rynku. Jednak prawdziwy charakter platformy nie ujawnia się, gdy wszystko idzie gładko; jest on wystawiany na próbę, gdy droga butelka dociera w uszkodzonym stanie – i właśnie w tym zakresie 8Wines zawodzi w sposób rażący. W ciągu ostatnich kilku lat wydałem w 8Wines znacznie ponad 3 500 euro. Kiedy regularnie wydajesz pieniądze na platformie, oczekujesz podstawowego poziomu wzajemnego zaufania, zwłaszcza przy zakupie butelek z najwyższej półki, gdzie integralność strukturalna ma kluczowe znaczenie. Niestety, dwukrotne napotkanie uszkodzonych lub wadliwych butelek ujawniło sztywną, nieprzyjazną dla klienta politykę reklamacyjną. Butelka wina Susana Balbo Signature Malbec dotarła całkowicie zepsuta i utleniona. Pomimo szczegółowego opisania uszkodzeń konstrukcyjnych zespół obsługi klienta zrzucił odpowiedzialność, zażądał nieuzasadnionych dowodów, a ostatecznie zaoferował punkty lojalnościowe zamiast właściwego zwrotu pieniędzy lub wymiany. Rok później kolejna butelka, tym razem wina z najwyższej półki – Caymus California Cabernet Sauvignon – dotarła z wyciekiem w pudełku, z widocznymi śladami plam pod kapsułą. Po otwarciu nie dało się zaprzeczyć, że korek zawiódł, a wino wykazywało wyraźne, płaskie nuty przedwczesnego utlenienia, zamiast zamierzonego, bogatego profilu owocowego. Zamiast przyznać się do uszkodzenia korka i wycieku podczas transportu, zespół obsługi klienta 8Wines zaczął stosować taktykę manipulacji. Próbowali pouczać o „dżemowym profilu rodziny Wagnerów”. Twierdzili, że wyciekająca, poplamiona butelka z wyschniętym korkiem i przedwczesnym utlenieniem jest czymś normalnym. Zamiast stanąć w obronie jakości swoich ekskluzywnych produktów, 8Wines zastosowało standardową taktykę unikania odpowiedzialności: nie przyjęto żadnej winy, nie przyznano zwrotu kosztów, a jako gest pojednawczy dodano niewielką pulę punktów lojalnościowych. Dla lojalnego klienta, który wydał na tej platformie tysiące, rekompensata w postaci wirtualnych punktów za zepsute, drogie wino jest rozczarowującym rozwiązaniem. Ostateczny werdykt 8Wines ma atrakcyjny asortyment i sprawną logistykę wysyłkową – o ile butelki przetrwają transport w nienaruszonym stanie. Jeśli jednak zdecydujesz się zaryzykować zakup drogich, ekskluzywnych butelek w tym serwisie, pamiętaj, że całe ryzyko finansowe spoczywa na Tobie. Jeśli korek zawiedzie lub wino ulegnie zepsuciu podczas transportu, nie oczekuj zwrotu pieniędzy, a raczej firmowego e-maila próbującego przekonać cię, że wadliwe wino to po prostu część „stylu winiarza”, a następnie garść punktów lojalnościowych w celu zamknięcia zgłoszenia – o ile będziesz na tym nalegać; w przeciwnym razie zostaniesz z niczym. W przyszłości będę ograniczać swoje zakupy do butelek na co dzień, o niższym ryzyku, a wszelkie inwestycje w wina z wyższej półki będę kupować wyłącznie w stacjonarnych sklepach, gdzie faktycznie można dokonać oględzin i skorzystać z możliwości natychmiastowego zwrotu.