Matusko Dingac Royal 2015
Matusko Dingac Royal 2015
- 2015
- 750ml
- Czerwone
- 15.5%
- Plavac Mali
- Plavac Mali
- Matusko
- Dalmacja
- Chorwacja
- Vintage: 2015
- Rozmiar: 750ml
- Typ: Czerwone
- Alkohol: 15.5%
- Odmiana: Plavac Mali
- Winogrona: Plavac Mali
- Winnica: Matusko
- Region: Dalmacja
- Kraj: Chorwacja
Założona w 1997 roku przez Mato Violić, winiarnia Matusko znajduje się w Potomje na dalmatyńskim półwyspie Pelješac w Chorwacji. Firma produkuje jedne z najlepszych win w okolicy na bazie rodzimych winogron, a dzięki pięknej lokalizacji jest również popularnym miejscem dla turystów winiarskich.
Winogrona Plavac Mali, lokalnie znane jako „krew ziemi” ze względu na swój kolor i niezwykłą odporność na suszę, są rygorystycznie selekcjonowane z półwyspu Pelješac, w regionie winiarskim Dingač. Gotowe wino dojrzewa w dębowych beczkach przez 3 lata.
Wino ma głęboki i gęsty kolor z fioletowymi odcieniami. W nosie ujawnia szeroki i złożony profil aromatyczny z nutami śliwki, dżemu z czerwonych owoców, suszonych owoców, nut tostowych oraz pięknych aromatów suszonych róż, wanilii i czekolady. Na podniebieniu jest skoncentrowane i pełne, gęste i wystawne. Ma mocne i dobrze zintegrowane taniny oraz długi, ciepły i lekko pikantny finisz. Jest to klasyczne wino z doskonałym potencjałem starzenia, ale można się nim cieszyć już teraz, w połączeniu z dziczyzną podawaną z sosem czekoladowym lub z dojrzałymi serami o mocnym smaku.
Matusko Dingac Royal 2015









Jako osoba, która regularnie zamawia wino przez internet (22 zamówienia i dziesiątki butelek od 2022 roku), od dawna cenię serwis 8Wines za dostęp do ciekawych międzynarodowych marek i butikowych win, które nie zawsze są łatwo dostępne na lokalnym rynku. Jednak prawdziwy charakter platformy nie ujawnia się, gdy wszystko idzie gładko; jest on wystawiany na próbę, gdy droga butelka dociera w uszkodzonym stanie – i właśnie w tym zakresie 8Wines zawodzi w sposób rażący. W ciągu ostatnich kilku lat wydałem w 8Wines znacznie ponad 3 500 euro. Kiedy regularnie wydajesz pieniądze na platformie, oczekujesz podstawowego poziomu wzajemnego zaufania, zwłaszcza przy zakupie butelek z najwyższej półki, gdzie integralność strukturalna ma kluczowe znaczenie. Niestety, dwukrotne napotkanie uszkodzonych lub wadliwych butelek ujawniło sztywną, nieprzyjazną dla klienta politykę reklamacyjną. Butelka wina Susana Balbo Signature Malbec dotarła całkowicie zepsuta i utleniona. Pomimo szczegółowego opisania uszkodzeń konstrukcyjnych zespół obsługi klienta zrzucił odpowiedzialność, zażądał nieuzasadnionych dowodów, a ostatecznie zaoferował punkty lojalnościowe zamiast właściwego zwrotu pieniędzy lub wymiany. Rok później kolejna butelka, tym razem wina z najwyższej półki – Caymus California Cabernet Sauvignon – dotarła z wyciekiem w pudełku, z widocznymi śladami plam pod kapsułą. Po otwarciu nie dało się zaprzeczyć, że korek zawiódł, a wino wykazywało wyraźne, płaskie nuty przedwczesnego utlenienia, zamiast zamierzonego, bogatego profilu owocowego. Zamiast przyznać się do uszkodzenia korka i wycieku podczas transportu, zespół obsługi klienta 8Wines zaczął stosować taktykę manipulacji. Próbowali pouczać o „dżemowym profilu rodziny Wagnerów”. Twierdzili, że wyciekająca, poplamiona butelka z wyschniętym korkiem i przedwczesnym utlenieniem jest czymś normalnym. Zamiast stanąć w obronie jakości swoich ekskluzywnych produktów, 8Wines zastosowało standardową taktykę unikania odpowiedzialności: nie przyjęto żadnej winy, nie przyznano zwrotu kosztów, a jako gest pojednawczy dodano niewielką pulę punktów lojalnościowych. Dla lojalnego klienta, który wydał na tej platformie tysiące, rekompensata w postaci wirtualnych punktów za zepsute, drogie wino jest rozczarowującym rozwiązaniem. Ostateczny werdykt 8Wines ma atrakcyjny asortyment i sprawną logistykę wysyłkową – o ile butelki przetrwają transport w nienaruszonym stanie. Jeśli jednak zdecydujesz się zaryzykować zakup drogich, ekskluzywnych butelek w tym serwisie, pamiętaj, że całe ryzyko finansowe spoczywa na Tobie. Jeśli korek zawiedzie lub wino ulegnie zepsuciu podczas transportu, nie oczekuj zwrotu pieniędzy, a raczej firmowego e-maila próbującego przekonać cię, że wadliwe wino to po prostu część „stylu winiarza”, a następnie garść punktów lojalnościowych w celu zamknięcia zgłoszenia – o ile będziesz na tym nalegać; w przeciwnym razie zostaniesz z niczym. W przyszłości będę ograniczać swoje zakupy do butelek na co dzień, o niższym ryzyku, a wszelkie inwestycje w wina z wyższej półki będę kupować wyłącznie w stacjonarnych sklepach, gdzie faktycznie można dokonać oględzin i skorzystać z możliwości natychmiastowego zwrotu.