Gianfranco Fino Se Primitivo di Manduria 2024
Gianfranco Fino Se Primitivo di Manduria 2024
- 2024
- 750ml
- Czerwone
- 15.5%
- Primitivo
- Primitivo
- Gianfranco Fino
- Apulia
- Włochy
- Vintage: 2024
- Rozmiar: 750ml
- Typ: Czerwone
- Alkohol: 15.5%
- Odmiana: Primitivo
- Winogrona: Primitivo
- Winnica: Gianfranco Fino
- Region: Apulia
- Kraj: Włochy
Położona w Apulii, w prowincji Taranto, winnica Gianfranco Fino powstała w 2004 roku wraz z zakupem niewielkiej winnicy o powierzchni około dwóch hektarów, obsadzonej pięćdziesięcioletnimi winoroślami. Winnica, prowadzona przez Gianfranco i jego żonę Simonę, wykorzystuje również winogrona z innych dzierżawionych winnic. Ich filozofia produkcji zakłada bardzo niskie plony i minimalną ingerencję w procesie winifikacji, aby w pełni wydobyć charakter odmiany winogron.
Winogrona odmiany Primitivo pochodzą z płaskich winnic w Agro di Manduria, gdzie na glebach gliniasto-wapiennych uprawiane są klasyczne apulijskie krzewy winorośli. Po ręcznych zbiorach i fermentacji w kontrolowanej temperaturze gotowe wino leżakuje przez 9 miesięcy w drewnie przed butelkowaniem, a następnie przez kolejne 6 miesięcy w butelkach.
W kieliszku Gianfranco Fino Se Primitivo di Manduria prezentuje intensywny, głęboki rubinowy kolor. Jego profil aromatyczny jest bogaty i pachnący, z nutami jagód i dojrzałych wiśni przeplatanymi akcentami aromatycznych ziół i śródziemnomorskiej roślinności. Na podniebieniu jest bogate, skoncentrowane i soczyste, o miękkiej, aksamitnej konsystencji i zrównoważonej świeżości. Taniny są gładkie, a finisz długi i ciepły. Spróbujcie go z wędzonym kurczakiem, kotletami jagnięcymi i klopsikami w sosie pomidorowym.
Gianfranco Fino Se Primitivo di Manduria 2024










Jako osoba, która regularnie zamawia wino przez internet (22 zamówienia i dziesiątki butelek od 2022 roku), od dawna cenię serwis 8Wines za dostęp do ciekawych międzynarodowych marek i butikowych win, które nie zawsze są łatwo dostępne na lokalnym rynku. Jednak prawdziwy charakter platformy nie ujawnia się, gdy wszystko idzie gładko; jest on wystawiany na próbę, gdy droga butelka dociera w uszkodzonym stanie – i właśnie w tym zakresie 8Wines zawodzi w sposób rażący. W ciągu ostatnich kilku lat wydałem w 8Wines znacznie ponad 3 500 euro. Kiedy regularnie wydajesz pieniądze na platformie, oczekujesz podstawowego poziomu wzajemnego zaufania, zwłaszcza przy zakupie butelek z najwyższej półki, gdzie integralność strukturalna ma kluczowe znaczenie. Niestety, dwukrotne napotkanie uszkodzonych lub wadliwych butelek ujawniło sztywną, nieprzyjazną dla klienta politykę reklamacyjną. Butelka wina Susana Balbo Signature Malbec dotarła całkowicie zepsuta i utleniona. Pomimo szczegółowego opisania uszkodzeń konstrukcyjnych zespół obsługi klienta zrzucił odpowiedzialność, zażądał nieuzasadnionych dowodów, a ostatecznie zaoferował punkty lojalnościowe zamiast właściwego zwrotu pieniędzy lub wymiany. Rok później kolejna butelka, tym razem wina z najwyższej półki – Caymus California Cabernet Sauvignon – dotarła z wyciekiem w pudełku, z widocznymi śladami plam pod kapsułą. Po otwarciu nie dało się zaprzeczyć, że korek zawiódł, a wino wykazywało wyraźne, płaskie nuty przedwczesnego utlenienia, zamiast zamierzonego, bogatego profilu owocowego. Zamiast przyznać się do uszkodzenia korka i wycieku podczas transportu, zespół obsługi klienta 8Wines zaczął stosować taktykę manipulacji. Próbowali pouczać o „dżemowym profilu rodziny Wagnerów”. Twierdzili, że wyciekająca, poplamiona butelka z wyschniętym korkiem i przedwczesnym utlenieniem jest czymś normalnym. Zamiast stanąć w obronie jakości swoich ekskluzywnych produktów, 8Wines zastosowało standardową taktykę unikania odpowiedzialności: nie przyjęto żadnej winy, nie przyznano zwrotu kosztów, a jako gest pojednawczy dodano niewielką pulę punktów lojalnościowych. Dla lojalnego klienta, który wydał na tej platformie tysiące, rekompensata w postaci wirtualnych punktów za zepsute, drogie wino jest rozczarowującym rozwiązaniem. Ostateczny werdykt 8Wines ma atrakcyjny asortyment i sprawną logistykę wysyłkową – o ile butelki przetrwają transport w nienaruszonym stanie. Jeśli jednak zdecydujesz się zaryzykować zakup drogich, ekskluzywnych butelek w tym serwisie, pamiętaj, że całe ryzyko finansowe spoczywa na Tobie. Jeśli korek zawiedzie lub wino ulegnie zepsuciu podczas transportu, nie oczekuj zwrotu pieniędzy, a raczej firmowego e-maila próbującego przekonać cię, że wadliwe wino to po prostu część „stylu winiarza”, a następnie garść punktów lojalnościowych w celu zamknięcia zgłoszenia – o ile będziesz na tym nalegać; w przeciwnym razie zostaniesz z niczym. W przyszłości będę ograniczać swoje zakupy do butelek na co dzień, o niższym ryzyku, a wszelkie inwestycje w wina z wyższej półki będę kupować wyłącznie w stacjonarnych sklepach, gdzie faktycznie można dokonać oględzin i skorzystać z możliwości natychmiastowego zwrotu.